Razem z Niallem, kierowałam się w stronę domu, blondyn ani razu się nie odezwał. Postanowiłam więc, że to ja przerwę ciszę, i zacznę z nim rozmawiać.
- Umm, a jak tam leci w X-factorze ? - Spytałam, nie wiedząc jaki temat mogę z nim poruszyć .
- Baardzo dobrze ! Świetnie wręcz ! Nie ogladałas ostatniego odcinka ? - ostatnie zdanie uderzyło we mnie jak piorun w drzewo .
- Odcinek ! Wiedziałam , że o czymś zapomnialam !! - Po tych słowach znacznie przyspieszyłam .
- Ej, ej, ej . Opowiem Ci, a jeżeli chcesz, to mogę Ci go puścić, mam nagrany na pendrivie . - Irlandczyk złapał mnie za ramię i usmiechna się do mnie znacząco .
- No to opowiadaj, bo kawałek do domu mamy . - Zasmialam się a blondyn poszedł w moje ślady .
- No to słuchaj . Pamiętasz, jak byłem u was ostatnio, wtedy z Joshem bo przyjechał po rzeczy ? I wtedy opowiadałem Ci o takich chłopakach z X-Factora . Kojażysz, nie ?
- Umm, nie ? Ale nie ważne, opowiadaj . - Niall kontynuował swoją wypowiedź .
- Naprawdę ? No mówiłem Ci o Louis'ie, Liam'ie, Harry'm i jeszcze takim Zayn'ie.
- Aaa ! Pamiętam ! - Dopiero teraz tamten dzień zaświtał mi w głowie .
- No , i wiesz co !? Odpadłem z X-Factora i..- farbowany strasznie się napalił, ale ja mu przerwalam .
- Co !? Jak to !? Przecież ty świetnie śpiewasz, i jaki to ma z nimi związek !? - Chciałam zadać mu dużo pytań, ale sądząc po jego minie, był trochę wkurzony że mu przerwałam, pozwolilam mu więc kontynuować .
- No i odpadłem, ale potem wróciłem, ale nie solo, tylko w grupie z chłopakami, Simon wpadł na taki pomysł, a ja byłem taki szczęśliwy, jestem w zespole ! Rozumiesz ?! Jestem w zespole ! - Powoli zaczynała mnie przerażać ta sytuacja . Czy Niall coś brał ?
- Rozuumiem ! Ale fajnie ! Cieszę się, ale możesz się troszeczkę ogarnąć ? - Spytałam z uśmiechem .
- Tak, sorki, ale to takie ekscytujące ! - Właśnie dochodzilismy do domu . Przy wejściu odrazu przywitał mnie mój piesek, Harold , mały lablador . Nawet nie wiem, dlaczego go tak nazwałam. Gdy wybrałam to imię, mama usmiechnęła się przez łzy i wyszła z pokoju . Nie rozumiałam tego totalnie, ale wolałam nie wnikac .
- Oo, jaki sliczny ! - Niall wbiegł do domu zostawić zakupy po czym równie szybko jak wszedł wyszedł do Harolda . Od razu zaczął się z nim bawić .
- Jak się wabi ? - Spytał .
- Harold. - odpowiedziałam i dołączyłam do zabawy.
- Haha, dlaczego Harold ? - zaczął się śmiać .
- No i z czego się smiejesz ? Normalne imię. - starałam się zrobić obrażona minę, ale gdy zobaczyłam, jak mój pies oddaje swoje płyny na koszulkę Blondyna, nie mogłam powstrzymać się od śmiechu .
- Eeei ! Maluchu, coś ty narobił ? W sumie , zachowanie podobne do Harolda . - i znowu zaczął się śmiać.
- Ee ? Co ? - Niewiedziałam o co mu chodziło, więc wolałam się bezpiecznie upewnić .
- Nic, nic . - Niall przestał się śmiać , wstał i zaczął oglądać swoja mokra koszulkę .
- Chodź ze mną, dam Ci coś do przebrania. - Sama nie wiem dlaczego, po tych słowach złapałam chłopaka za rękę i pobiegłam do domu a następnie na górę do mojego pokoju . Ku mojemu zdziwieniu, Niall nie miał nic przeciwko .
- Poczekaj tu. - Powiedziałam pchajac go na moje łóżko.
Pobiegłam do starego pokoju Josha i z kartonu wyciagnelam jakąś w miarę normalną koszulkę. Trafiło akurat na tą, z napisem ' I'm Sexy And I Know It ' . Zaśmiałam się pod nosem i wróciłam do pokoju .
Blondynek właśnie rozmawiał z moim ukochanym pluszakiem, więc stanęłam w drzwiach i sluchalam jak chłopak robiąc cieniutki głosik naśladuje swojego towarzysza.
- Noo dobra, koniec zabawy, masz. - Powiedziałam i cisnęłam mu koszulką w twarz.
- Auu ? Mogłaś mi ja poprostu podać. - Niall wyraznie posmutniał .
- Ależ przepraszam, o mój panie ! - Naigrawałam się z niego , a on tylko patrzył na mnie miną szczeniaczka.
- Oooj, no nie patrz tak ! - Najwyraźniej on nic sobie z tego nie zrobił , chwyciłam więc kartkę papieru, podeszłam do niego i zakryłam mu nią twarz.
- Oo nie, tak się nie bawie ! - Irlandczyk chwycił mnie w talii, i przyciągnął do siebie tak, że także moje ciuchy były teraz przesiąknięte zapachem sików Harolda.
- O ty ! Jak mogłeś noo . - Przyznam, że trochę się wkurzyłam na Farbowanego .
- No chyba się nie obrazisz .. - Nadal mnie nie puszczajac, Niall próbował zauroczyć mnie swoimi psimi oczkami.
- No dobra, nie . - Uśmiechęłam się do niego i próbowałam wyswobodzić się z uścisku .
- Chyba nie myślisz że Cię tak szybko puszczę ? Hm ? - Co prawda, nawet mi się podobała ta sytuacja, ale przypomniało mi się , że nawet nie przywitałam się z Joshem .
- Nialler, pusc mnie no, muszę się przebrać i przywitać się z Joshem . - Chłopak nie zdążył nawet nic powiedzieć, bo do pokoju weszła Sam . Wtedy Niall odrazu mnie puścił .
- Hej siostro, widzę że chyba przeszkadzam . - Zasmiała się i podeszła mnie przytulić , jedna ja nie chciałam, żeby i ona padła ofiarą woni okropnego zapachu więc odsunęłam się od niej .
- Sorki Sam, ale najpierw muszę się przebrać, bo ktoś - w tym momencie spojrzałam na siedzącego na łóżku blondyna - mnie ubrudził. - Nadal srogo patrzyłam na postać na łóżku .
- Em, chyba go skądś znam .. - sądząc po jej minie, Sam właśnie próbowała sobie przypomnieć skąd kojarzy Nialla .
- Aa ! No tak, Sam, to jest Niall, Niall to moja przyjaciółka, Sam . - Przedstawiłam sobie moich rówieśników . Oboje podali sobie ręce a Sam chyba właśnie sobie przypomniała skąd zna Nialla .
- Czekaj, ty jesteś Niall Horan , ten z One Direction ? - W sumie nie wiedziałam o czym ona mówi, ale pozwoliłam im rozmawiać a sama udałam się do łazienki przebrać w TO. Jeszcze tylko upięłam włosy w rozlatujacego się koka i wróciłam do pokoju, gdzie Sam prowadziła zaciętą dyskusję z Niallem o tym, czy według niego to, że trafił do zespołu jest lepsze niż kariera solowa. Zaśmiałam się pod nosem .
- Ej misiaki, ja zejde na chwilę do Josha i przyjdę po was, bo ktoś mi musi pomóc zrobić to ciasto . - Po tych słowach udałam się w stronę drzwi .
- Dwie rzeczy ! - Wywrzeszczał Niall.
- Co ? - No nie powiem, to co powiedział było dziwne więc postawiłam na wyjaśnienia .
- Po pierwsze : Ciasto ! - No tak, mogłam się domyśleć .
- Po drugie : powiedziała na mnie ' misiak ' !! - Tu zwrócił się w stronę Sam na co ona odpowiedziała mu śmiechem . Ja także posłałam im uśmiech i wyszłam z pokoju. Już na schodach słyszałam już Josha rozmawiajacego z mamą. Uwielbiałam jego głos . Mimo młodego wieku, mój brat był dla mnie jak ojciec, to on był na mojej komunii wraz z mamą, to on pamiętał o moich przedstawieniach, wystepach, wywiadowkach czy nawet urodzinach, tak bardzo go kochałam . Cieszyłam się, że wyjeżdża do pracy, że się rozwija, ale było mi go brak, tak bardzo brak . Już nie było ' drugiego ojca ', nie było w domu kochanego braciszka . Dlatego teraz zabiegałam po schodach ile sił by go zobaczyć . Potykajac się o własne nogi, wybiegłam zza ściany i zobaczyłam opierajacego się o blat Josha. Zmienił się przez ostatni miesiąc . Ale i tak to był ten sam brat, moje oparcie i bratnia dusza. Pobiegłam w jego stronę, rzucając się mu na szyję . Tak bardzo za nim tęskniłam ..
- Kat ! Cześć słońce ! - Zawsze tak na mnie mówił, Josh tak samo jak i ja cieszył się z naszego spotkania . Również mocno mnie przytulił a ja nadal wtulona w niego zaczęłam :
- Josh, tak bardzo tęskniłam ! Przyjezdzaj częściej, błagam ! Przynajmniej ty . - Zaczęłam płakać .
- Hej, ksiezniczko, nie płacz, jestem . I zostanę tym razem nie na weekend, tylko na tydzień, aż do twojego zakończenia . Słyszałem, że spiewasz, dlatego nie mogłem tego przegapić . - Cały Devine, mogłam się tego spodziewać, i w tym przypadku mnie nie zawiedzie. Tak bardzo się cieszyłam.
- No widzisz mamo ! Na niego zawsze można liczyć, a ojciec nawet nie dzwonił .. Dziękuję Ci Jo, naprawdę . -
Pocałowałam go w policzek i popedziłam na górę po przyjaciół zostawiając Josha z Mamą. Gdy gdy byłam już na górze od razu udałam się do mojego pokoju gdzie przebywali Niall i Sam .
- Hej , chodźcie, Sam przywitasz się z moim bratem i Pomozesz mi wraz z Niallem w przygotowaniu Ciasta .
Razem zeszlismy na dół, tym razem spokojnie .
- Hej staruchu - to były słowa Sam do Josha. Przytuliła go i zaczęła z nim rozmawiać .
- Niall ? Dzwonił Harry. - Odezwała się moja mama.
- Dzwonił tu ? Przecież mam komórkę . - Zrobił zdziwioną mine.
- Wiem kochany, ale dzwonił powiedzieć że musi się z tobą spotkać i przy okazji miał słówko do mojego syna, więc zadzwonił tu . - Wyjaśniła mu mama .
- Em, mamo ? A kto to ten cały Harry ? - byłam Ciekawa, nie wiedziałam o czym rozmawiają a nie lubię takich sytuacji.
- Taki tam , znajomy.. - Widać było, że kobieta cos przedemna ukrywa, akurat to potrafiłam rozróżnić .
- Aha, to dlaczego zna Ciebie, Jo, i Niall'a zarazem ? - Musiałam jakoś zareagować, nie chciałam aby ktoś miał przedemna tajemnicę, a tym bardziej moja mama .
- Mieszkał tu kiedyś, nie zadawaj tylu pytań . - Wyraźnie zamknęła temat. I zwróciła się do Blondyna .
- Zaraz tu będzie . - Niall albo się przestraszył, albo zdziwił, bo zrobił głupi wyraz twarzy .
- Wow, szybki jest .. - Tak, był jednak zdziwiony.
W tym samym momencie rozległ się dzwonek do drzwi . * naprawdę jest szybki * pomyślałam i udałam się otworzyć drzwi , ponieważ byłam ciekawa tego całego. Harrego. Gdy doszłam do miejsca docelowego pociągnęłam za klamke a w drzwiach stanął wysoki chłopak, z burza loków na głowie i pięknymi zielonymi oczami .
- Em, cześć, ty pewnie jesteś Harry .- uśmiechnęłam się najładniej jak potrafiłam . Chłopak zrobił dziwną mine ale zniknęła ona po chwili , a na jej miejscu pojawił się uśmiech .
- Tak, to ja . Witaj, Kat . Mogę wejść ? - Harry posmutniał .
- No tak, pewnie, ale możesz mi powiedzieć skąd znasz moje imię ? - To było dziwne, jakich przystojniak wchodzi do naszego domu pierwszy raz i wie jak mam na imię . Każdego by to zdziwiło . Harry był wyraźnie zły, wparował do kuchni .
- Dzieńdobry pani Devine. Cześć Niall, przepraszam was na chwilke, Josh, chodź tu ! - Nie rozumiałam tego całego zamieszania. Mama zacisneła pięść i zagryzała palce, Niall ukrył twarz w rękach a Sam podeszła do mnie i złapała mnie za rękę i szepnęła mi do ucha .
- Kat, to może być teraz trochę dziwne, ale proszę, bądź spokojna, ja muszę iść, zadzwoń do mnie , pa , kocham Cię . - Przytuliła mnie i odeszła. Byłam tak zdezorientowana, że niewiedziałam nawet co ona powiedziała . Popatrzyłam na domowników i poszłam w stronę pokoju goscinnego gdzie udał się Harry i Josh. Już z daleka słyszałam krzyki, stanęłam pod drzwiami i słuchałam .
- Do cholery ! Josh, ona miała wszystko wiedzieć, taka była umowa, tak ?
- Harry, ale wszystko się tak dobrze ułożyło, nic sobie nie przypomniała, rozumiesz, nic !
- To znaczy że ma żyć nieświadomością !?
- Nie, Harry, sam nie raz po nocach płakałem przez to co się stało, i mi było Ciężko, ale nic jej nie powiedziałem, zniknęły zdjęcia, listy, smsy .
- Ale Josh, dobrze wiesz jak mi było trudno ... ! - W tym momencie usłyszałam płacz. To Harry płakał, ja też, nie wiedziałam co się stało . Wszyscy tylko nie ja wiedzieli o moim życiu wszystko . Pobiegłam do pokoju, rzucilam się na łóżko i zaczęłam płakać. Po kilku minutach do pokoju wbiegli Josh i Harry, oboje biegli, bo byli strasznie rozgrzani.
- Kat, dlaczego płaczesz ? - Zaczął mój brat .
- Jeszcze pytasz ? Ja, nie wiem. Ty wiesz, i Harry też i wszyscy, Niall, Sam, Mama, i podejrzewam że Matt też wie ! Tylko nie ja .. - głos mi się coraz bardziej łamał .
- Dobrze, powinnas wiedzieć . - Odezwał się Harry .
- Nie ! Harry, zastanów się . - ciągnął Jo, ale mu Przerwałam .
- Zostaw nas samych Jo, proszę. - Resztką spokoju wyprosiłam brata z pokoju . Posłusznie wyszedł szeptajac ' Kocham Cie ' .
- Harry, nie znam Cię, ale Ci ufam, więc powiedz o-co-chodzi! - Nie mogłam przestać płakać.
- Dobrze, ale się uspokoj . Zaczniemy od początku . Tylko musisz mi obiecać, że nie bedziesz mi przerywać - Pokiwałam na znak zgody i usiadłam naprzeciw Loczka.
- Po pierwsze, znasz mnie .. Od 3 roku życia, nasze mamy się przyjazniły jeszcze zanim urodziłem się ja, bo jestem od Ciebie rok starszy . Nadążasz ? - Spytał ciepło. Ja znów dałam radę jedynie pokiwać głową .
- Mieliśmy tony zdjęć, wspomnień, paski i planów . W. Wieku 15 lat zaczęliśmy być razem . Przez tamten czas przyjaźniłaś się z Samanthą i Mattem . Byliśmy nieodłączni. Nasi rodzice często nazywali nas ' Małżeństwem . - Zaśmiał się, a ja wraz z nim . - Po roku Miałas wypadek, ciężki, naprawdę. Straciłaś masę krwi . Siedziałem z Tobą dzień i noc. Po 2 tygodniach śpiączki obudziłaś się i pierwsze co powiedziałaś to ' Josh ' a potem ' Sam ' . Siedziałem przy tobie i liczyłem że i moje imię wypowiesz. Tak się jednak nie stało .. Kilka dni później po badaniach wykryto u Ciebie amnezje częściową . To oznacza że losowo wybane osoby i rzeczy na zawsze znikają z twojego życia. Tak się stało ze zapomniałaś i mnie . Nie mogłem się z tym pogodzić, wyjechałem. Josh obiecał że nie zostanę odsunięty i ze przyjdzie dzień w którym mnie poznasz ale.. Jak widzisz, taki dzień nie nastał . - Jego głos się załamał . Dopiero teraz dostrzegłam ze płacze. Patrzyłam w jeden punkt nie ruszajac się . Tak bardzo mnie to poruszyło .. Harrry ukrył twarz w dłoniach i zaczął płakać. Nie wiedziałam co zrobić więc go przytuliłam i szepnęłam :
- Tak bardzo Cię przepraszam ...
Czułam, że to nie odejdzie w nie pamięć, będę o niego walczyć, do końca .
- Harry, mam dwa pytania .
- Słucham ?
- Po pierwsze : czy ... Czy tu coś jeszcze do mnie czujesz ? Czy mogłabym Cię na nowo poznać ?
- Kat, kocham Cię bez przerwy przez te 3 lata ... I wcześniej także ..
- Harry, obiecuje Ci, że sobie to przypomnę, nadejdzie taki dzień, w którym sobie to przypomne, i będzie jak dawniej !! - Loczek usmiechna się i mnie przytulił . Mimo to, że go 'nie znałam' to wierzylam w każde jego słowo . Ale pozostało drugie pytanie..
- Drugie pytanie to : co mi się stało ?
- Potrącił Cię samochod. Bardzo groźnie, i ...
- Kto nim kierował ?
- Twój ojciec ....
***
spóźniony II rodzial już jest . Z góry Przepraszam za błędy . ;) 3 kom = następny rozdział .
Dziękuję za poprzednie komentarze <3
Fajny : )
OdpowiedzUsuńhttp://everythingyouneedislovebs.blogspot.com/
Świetne *.*
OdpowiedzUsuńZgłosilam cię do konkursu na moim blogu . ; )
http://forevercryanglove.blogspot.com/
:D
OdpowiedzUsuńFajowyyy
Zapraszam:
http://i-gonna-learn-how-to-fly.blogspot.com/
http://fuckmeniall.blogspot.com/